P.B. Grec w mediach

"Wiersze Pawła Bartłomieja Greca, młodzieńcze, płomienne, ale i nastrojowe, liryczne, obdarzone czułością, ledwie naszkicowane, ale i zwarte, celne, zwłaszcza gdy próbują się zmierzyć z materią kultury, tworzą własny świat, własną gramatykę uczuć i nie należy przykładać do nich miary akademickiego opisu czy pedantycznej analizy. To światło własnych rozpoznań, własnych tropów i intuicji, własnych w swojej zaskakującej prostocie konstatacji. Ten  świat ma swoje wyraźnie zakreślone granice – wyznaczają je wrażliwość, fascynacja, zdziwienie i ciekawość. Czy poetycki świat Pawła Bartłomieja Greca będzie żyć nadal w ustanowionych  suwerennie przez niego granicach? Odpowiedź może być tylko jedna, gdyż trzeba zawierzyć wrażliwości odbiorców , wrażliwości niezmiennej, nie poddającej się łatwym i narzuconym przez dzisiejszy utylitaryzm schematom myślenia i odczuwania ,opartym na korzyściach doraźnych i egoizmie. Ważniejszym wydaje się poczucie współuczestnictwa w rozumieniu tego, co nazywa się poetyckim losem. Czego dowodem niech będzie akt braterstwa z młodo zmarłym poetą, ten swoisty przypis : 

Ziemia za życia nam się kurczy         
Po śmierci zacznie znowu rosnąć. 
Wiosny przekwitną, lipce miną.
tylko zioła sieją gorycz,
Zioła co pachnieć chcą na rozkaz.  
Jerzy Górzański (poeta)                                                                             

"Jeśli nie interesuje cię poezja ani hodowla rybek ani rock and roll – to może dasz się namówić na trochę jazzu"

W każdą środę o godz.20.00 odbywają się w Stodole imprezy jazzowe pod nazwą "ACOUSTIC PUB". W tym tygodniu na scenie króluje folk. Głównym organizatorem i pomysłodawcą całego przedsięwzięcia jest Paweł Grec.   
 ("Donosiciel" 03.92)

"Im dłużej czytam te wiersze, ty m bardziej mi się podobają" powiedział Krzysztof Kolberger po wieczorze w klubie studenckim Stodoła – Boję się, żeby nie powiedzieć czegoś banalnego. Poezja, którą pozostawił po sobie zmarły niespełna 24-letni Paweł Bartłomiej Grec jest niepodobna do utworów współczesnych debiutantów. Nasuwają się porównania z Krzysztofem Baczyńskim, ale chyba nie rzecz w tym, żeby tropić podobieństwa. Ważne, że poddałem się urokowi tej dźwięcznej, subtelnej poezji, w której utrwaliła się niezwykła wrażliwość na piękno i rzeczy ostateczne, z którymi poeta tak przedwcześnie i tragicznie musiał się zmierzyć " 
("Życie Warszawy" 12.09.94)

"W Galerii ARKA  na wystawie malarstwa pastelowego Dariusza  Twardocha prezentowany jest tom poezji młodego poety Pawła Bartłomieja Greca  pt."Jestem".Wiersze z tego tomu stały się inspiracją do cyklu pasteli  artysty.Jedną z prac zadedykował D.Twardoch chorym na raka.Na ten sam cel honorarium za wiersze przekazała matka zmarłego na raka  Pawła Bartłomieja Greca."        
("Kurier Polski" 14.11.94)

"Po wiersze Pawła Bartłomieja Greca chętnie sięga Czytelnik zarówno młody jak i starszy.Kiedy recytuje je Krzysztof Kolberger  - wzruszają. Zmuszają do refleksji nad sensem życia – kiedy śpiewa je Halina Frąckowiak.Poruszyły Włodzimierza Korcza tak bardzo,że napisał do nich muzykę...                                                                               
Obok poezji Paweł pisał scenariusze filmowe i opowiadania.Jego marzeniem były studia reżyserskie,na które wybierał się po studiach politechnicznych.Tuż przed śmiercią nakręcił kilka miniatur filmowych,dając w nich wyraz niezwykłego poczucia przemijania czasu, rozumienia sensu istnienia człowieka"    
 ("Gazeta Wyborcza" 13.09.95)

"Za pomoc w promowaniu idei hospicyjnych wręczono nagrody przedstawicielom prasy. Na spotkaniu wiersze z tomiku poezji "jestem" Pawła Bartłomieja Greca  śpiewala i deklamowała Halina Frąckowiak.Muzyke do wierszy skomponował Włodzimierz Korcz.

Paweł zmarł przed rokiem na raka mając niespełna 24 lata.Był studentem V roku Politechniki.Promocja jego tomiku odbyła się niedawno, ale już brakuje  egzemplarzy. Zapowiedziano wydanie tomiku wierszy Pawła w  większym nakładzie. Matka poety cały dochód z pierwszego wydania  przeznaczyła na budowę hospicjum."                             
 ("Życie Warszawy" 10.05.95)

"Na spotkaniu z dziennikarzami, prezes Fundacji Hospicjum Onkologicznego  podziękował tym wszystkim redakcjom, które nie pytając komu bije dzwon, informowały społeczeństwo o budowie hospicjum i propagowały jego ideę.Szczególnie podziękował matce (również dziennikarce) zmarłego przed rokiem poety Pawła Bartłomieja Greca, za przekazanie fundacji ok.9 mln złotych ze sprzedaży tomiku poezji, którego wydanie promocyjne niedawno ukazało się drukiem."                                                                                    
("Kurier Polski" 05.06.94)

"Przy ul.Bagatela,opodal placu Unii Lubelskiej , jest dom w którym w 1921 roku przyszedł na świat Krzysztof Kamil Baczyński.Młodziutki poeta- żołnierz harcerskiego  batalionu Parasol. Miał zaledwie 23 lata.                                                                                         
Kilkaset metrów od Bagateli znajduje się ul.Chocimska.W jednym z domów przy tej ulicy zmarł w lutym 1993 roku niespełna 24 letni poeta Paweł Bartłomiej Grec, student V roku Politechniki Warszawskiej.Jego wiersze pełne prostoty zmuszają do zadumy nad sensem życia – oddają niepokoje młodych,wrażliwych ludzi lat dziewięćdziesiątych..Półtora roku po śmierci Pawła ukazał się (w drugim  nakładzie) tomik jego nastrojowych , filozoficznych wierszy...                                                                                                                       
Paweł Bartłomiej Grec był utalentowany wszechstronnie.Pisał opowiadania i scenariusze filmowe – chciał studiować reżyserię. Pamięć o Pawle  jest żywa wśród  działaczy klubu studenckiego Stodola.Tu właśnie organizował on imprezy jazzowe pod nazwą  ACOUSTIC PUB.W klubie odbyła się promocja drugiego wydania jego wierszy pięknie wydanych przez oficynę wydawniczą Gutenberg Print."                                                                          
 ("Kurier Polski" 03.09.95)

"Paweł Bartłomiej Grec bywał poetą w swoim krótkim niespełna 24-letnim życiu.Studiował na Politechnice Warszawskiej,uczyl się języków, pasjonowała go muzyka.Organizował spotkania jazzowe  w studenckim klubie "Stodoła".Dlatego zapewne jego wiersze są śpewne i dźwięczne.Muzykę do kilku z nich napisali Włodzimierz Korcz .Wirtuoz gitary klasycznej Roman Ziemiański, podczas sobotniego wieczoru w wypełnionej po brzegi sali Pałacu Szustra akompaniował Krzysztofowi Kolbergerowi i Halinie Frąckowiak, a także wykonywał partie solowe.Program z udziałem IIProgramu TVP, zapowiadała Zofia Czernicka.                                                                                                                     
Są to wiersze bezbronne,ale może dlatego się obronią.Są to wiersze kruche, więc może ostaną się w czyjejś pamięci.Poezja rodzi się z poczucia paradoksu i nim się syci.Czasem jest rozkołysana szczęściem,miłością, ale podskórnie przeczuwa śmierć.                                                                                                                                                           
Matka młodo zmarłego poety Elżbieta Grec,Głowna animatorka tego wieczoru zachęcała do darowizn na rzecz budowy w Warszawie hospicjum dla umierających na raka."            
("Życie Warszawy" 29.03.94)

"..1 września w klubie Stodoła ma miejsce spotkanie z poezją zmarłego młodo w ubiegłym roku studenta Politechniki Warszawskiej, PAWŁA BARTŁOMIEJA GRECA.Wiersze Pawła prezentują  – kolejny już raz – Krzysztof Kolberger oraz Halina Frąckowiak. Akompaniuje Roman Ziemlański.                                                                                                         
Paweł Bartłomiej Grec był postacią znaną w Stodole przede wszystkim jako pomysłodawca i organizator imprez muzycznych , głównie jazzowych, które odbywały się co tydzień w każdą środę.Swoją działalnością promował młode zespoły muzyczne oraz teatralne.Wiosną ukazalo się promocyjne wydanie tomu jego poezji zatytułowanego "JESTEM".Cieszyło się ogromnym powodzeniem i błyskawicznie się rozeszło.-Wiersze prezentowane w radio i telewizji wzbudziły duże zainteresowanie.Do kilku z nich  Włodzimierz Korcz napisał muzykę.Stały się też inspiracją dla Dariusz Twardocha, który storzył cykl akwarel, które stanowią ilustracje od wydanej właśnie – drugiej nowej edycji poezji Pawła. Organizatorami spotkania są klub Stodoła oraz pismo Młodej Inteligencji ENIGMA."
("Życie Warszawy"01.09.94)

"W Warszawskim Towarzystwie Muzycznym odbył się wieczór poezji Pawła Bartłomieja Greca. Temu literackiemu wieczorowi patronowały co najmniej trzy postacie: Erato – muza miłosnej poezji i muzyki, Euterpe – muza pieśni lirycznej oraz Kaliope – epiki i filozofii, tyle bowiem pobrzmiewało w strofach tego wszechstronnie utalentowanego poety. Jego wiersze recytował Krzysztof Kolberger i Halina Frąckowiak z muzycznym podkładem Romana Ziemlańskiego i kompozycjami Włodzimierz Korcza.                                                         
Wiersze Pawła – i te recytowane i te śpiewane – zmuszały do refleksji nad sensem tego wszystkiego co nas otacza, do głębszego spojrzenia na nas samych. -
" Wróciłem z gór" zwierzał się Paweł Bartłomiej w wierszu "W korytarzach duszy"
"W górach zawsze czułem się dobrze
Bo gwiazdy świecą tam nisko
Jednak znów zbłądziłem
W korytarzach mojej duszy
I nie mogłem sam siebie znaleźć
Teraz wiem
Za ścianami w nich są ludzie
cóż z tego, że spadła gwiazda
Nie znalazłem wyjścia
Mimo, że stałem naprzeciwko dnia
Dotykałem klamki..."

Inny jakże sugestywny wiersz "Moja Don Kichoteria" porusza do głębi                              

"Zawsze  chciałem być Don Kichotem
A wciąż jestem tylko wiatrakiem
W który dmucha życie..."                                                                                          
("Kurier Polski"29.02.94)

"W  Warszawskim Towarzystwie Muzycznym miała miejsce niecodzienna prezentacja poezji - tomiku "Jestem" autorstwa  zamarłego przed rokiem Pawła Bartłomieja Greca.Był znaną postacia w Stodole...                                                                                             
Jego wiersze pełne są zadumy nad sensem egzystencji, pozbawione buntu i wulgaryzmów, poszukujące prawdy..."                                                                                                
 ("Życie Codzienne"30.03.94)