Paweł Bartłomiej Grec urodzony 30.08.1968r. w Warszawie, syn Edwarda i Elżbiety. Absolwent Liceum Ogólnokształcącego im. M.Konopnickiej w Warszawie. Studia kierunku robotyka na Wydziale MEL Politechniki Warszawskiej. Zmarł 22.02.1993 w Warszawie. 

Z urodzenia humanista, o niespotykanej wrażliwości, umiejętności wyrażania zdarzeń i faktów w sposób niezwykle refleksyjny a jednocześnie uporządkowany.Wychowany przez rodziców humanistów (ojciec adwokat,matka dziennikarz) zarażony chęcią poznawania rzeczywistości przez pryzmat historii, która była konikiem ojca oraz sztuki, która była pasją matki – wybrał studia politechniczne na Wydziale uchodzącym za najtrudniejszy wśród politechnicznych kierunków – na MELu. Mówił iż żaden humanista nie może być humanistą naprawdę, jeśli nie pozna dobrze podstaw nauk technicznych, a zwłaszcza fizyki. Fizyka w Liceum była tym przedmiotem, z którego był prymusem. Już w liceum pisał wiersze, ale nikomu o tym nie wspominał.Z tego okresu pochodzą również pierwsze krótkie opowiadania, które zawsze zawierały jakąś przemyconą tęsknotę za czymś co wydawało mu się mało realne, nie zauważalne przez innych. Nade wszystko ukochał film i fotografię.W domowym laboratorium fotograficznym eksperymentował z barwą, nasyceniem i formatem robionych przez siebie zdjęć.Także rysował; szkice zawsze w kolorze czerni często były ilustracją jego poetyckich przemyśleń. Okres studiów to niezwykła aktywność Pawła na wielu płaszczyznach. Oprócz studiów na Politechnice studiował wiedzę o filmie i teatrze oraz języki obce. Zaliczał wszystkie Festiwale Filmowe i Teatralne. Zaangażował się w działalność na rzecz środowiska studenckiego pracując w Samorządzie Studenckim PW oraz na forum Niezależnego Zrzeszenia Studentów a także w studenckim klubie "STODOŁA". Przygotowywał się do studiów reżyserskich.Współpracował z Polskim Towarzystwem Muzyki Współczesnej. Jesienią 1992 r. zaczął zbierać materiały do pracy dyplomowej. Zachorował, nagle.Diagnoza brzmiała rak – bez rokowań wyzdrowienia. Odchodził świadomie, pełen spełnienia, wiary,że czegoś dokonał,że coś po sobie zostawia. Tuż przed śmiercią nakręcił kilka miniatur filmowych, jedną z nich zatytułował "Jestem" – "jestem początkiem ale nie mam końca".Taki też tytuł oraz motto nosi wydany w dwóch nakładach tom poezji.Zebrane w nim wiersze poruszają swoją prostotą, zmuszają do refleksji nad sensem życia i poszukiwaniem prawdy o sobie. Prezentowane w telewizji, goszczą na antenie wielu rozgłośni radiowych. Sięgnął po nie TEATR POLSKIEGO RADIA, realizując słuchowisko poetycko-muzyczne.Wiersze Pawła Bartłomieja Greca, kiedy czytane są na kameralnych wieczorach poezji - towarzyszy im muzyka, dla której stały się inspiracją. Prezentowane w polonijnych rozgłośniach oraz na wielu festiwalach i konkursach poezji jak Przegląd Sceny Młodych,Poezji Śpiewanej, Wyśpiewać poezję...

Dochód ze sprzedaży wierszy przedwcześnie zmarłego poety zebranych w tomie "JESTEM" został przekazany dla Warszawskiego Hospicjum.Tamże znajduje się Sala im. Pawła Bartłomieja Greca.


Wspomnie o P.B. Grecu
z audycji Alicji Grembowicz
Polskie Radio Progr. II (02.1994, 6.04.1994)